Zbliża się okres swiąteczny, a my na diecie. Często bywa tak, że w ciągu dwunastu miesięcy nie pozwalamy sobie na tyle jedzenie i łakomstwa, jak właśnie podczas świąt miedzy innymi Wielkiej Nocy. Zdarza sie, że pochłaniamy nawet 4000-5000 kcal, co jest  kilkakrotnie większa dawką energetyczna jak nasze zapotrzebowanie. organizmu.

Co nalezy zrobić, by nie przytyć, i jak uniknąc obżarstwa świątecznego? Podpowiadamy, jak pogodzić Wielkanoc i diete odchudzającą, by nie przybyło zbednych kilogramów.

 

Święta Wielkanocne  to niezwykle trudny okres dla osób walczących z nadwagą, kierujących się zasadami zdrowego żywienia, czy będących na diecie. Ciepła rodzinna atmosfera przy bogato zastawionym stole, domowe zapachy wypieków i tradycyjnych potraw, nie zachęcają nas do przestrzegania diety i wyrzeczeń.

Jak zatem przetrwać Wielkanoc na diecie bezstresowej, bezpiecznej , pamietając jednocześnie o zdrowym odżywianiu?

Oto kilka naszych zdrowych zasad:
Podczas świątecznych posiłków warto zrezygnować z dokładek.

Po pierwsze, ważne jest by zachować umiar- lepiej zjeść po troszku świątecznych  potraw niż z czterema dokładkami. Dodatkowo nalezy pamiętać  o złotej zasadzie slow food, rozkoszuj się każdym kęsem. Możesz pozwolić sobie na wszystko, pod warunkiem, że będziesz jeść powoli i w ograniczonych ilościach. To właśnie pośpiech jest najgorszym towarzyszem świątecznych posiłków. Pamiętaj, że im szybciej jesz, tym więcej nakładasz sobie na talerz, ponieważ dopiero po około 15-20 minutach od rozpoczęcia jedzenia podwzgórze (ośrodek w mózgu odpowiedzialny za uczucie głodu i sytości) wysyła do żołądka sygnał, że organizm otrzymał wystarczającą mu ilość pożywienia.
Spacer po światecznym obżarstwie

Zazwyczaj święta kojarzone są z siedzeniem przy stole. Zanim znowu oddamy się pasji jedzenia zafundujmy sobie i rodzinie spacer na poprawę wyglądu i samopoczucia. Pomoże to spalić zbędne ilości spożytych kalorii oraz umili świąteczny czas. Nie musimy całego dnia przecież spędzać przy stole, nawet lepiej będzie jak razem z rodziną i przyjaciółmi zrobimy sobie miły spacer po wielkim obiedzie. Wpłynie to pozytywnie nie tylko na Wasz układ trawienny, ale także i samopoczucie.
Pamietajmy o piciu wody najlepiej niegazowanej.


Trawienie organizmu z pewnością poprawimy pamiętając o piciu niegazowanej wody mineralnej. Podczas świąt pomocne również są :czerwona herbata, mięta czy melisa, znane z właściwości stymulujących wydzielanie żółci i soków trawiennych. Dzięki nim żołądek łatwiej poradzi sobie z ciężkostrawnymi potrawami.
Odchudzanie tradycyjnych potraw światecznych
 

Nawet podczas świąt nie wstydźmy się przygotować lżejsze wersje tradycyjnych dań by mimo wielu świątecznych pokus przestrzegać zasad prawidłowej diety. Rodzinie zaproponuj także lżejsze wersje sałatek i surówek – zamias sosów tłustych ze śmietany czy majonezu przygotujmy je w wersji light z jogurtu naturalnego czy oliwy z oliwek. Starajmy się również wybierać potrawy zawierające jak najmniej tłuszczu. Obciąża bowiem żołądek i wątrobę, dlatego  potrawy takie mogą powodować uczucie ociężałości. Nieodłącznym elementem świąt są ciasta. Niestety tłusty sernik czy mazurki są bardzo ciężkostrawne, dlatego pomyślmy o tym, by zachować umiar ze słodyczami. Warto także zachować odpowiednią kolejność jedzenia potraw, nie zaczynajmy posiłków od słodkich ciast czy deserów, a kończąc na nich nie powracajmy do potraw wytrawnych.

 

Regularne posiłki

 

Często podczas przedświątecznych obowiązków zapominamy o posiłkach. Błedne jest także myślenie, że nic nie jedząc przez cały dzień, będziemy mogli pozwolić sobie na więcej podczas świąt.. Również tego dnia należy zaplanować pięć posiłków w ciągu dnia. Posiłek warto zacząć od wypicia szklanki wody, a następnie nałożyć sobie od razu na talerz to, co chcesz zjeść. Widząc zapełniony talerz, zjadamy mniej. Pamiętajmy, że mimo częściowej rezygnacji z diety, nie powinnismy zmieniać wielkości posiłków, wybierając możliwie najmniej kaloryczne dania.

Najważnejsze w diecie to zdrowy rozsądek. Pamietajmy o nim i o kilku zasadach wyżej wymienionych, by nie mieć wyrzutów sumienia, głodówek ale i wkroczyc w poświętne dobre wiosenne samopoczucie😊. Przedstawiamy również „odchudzony” przepis na Paschę.

 

Pascha na ostatnią chwilę: 442kcal

Potrzebujemy:

ser twarogowy półtłusty – pół kostki [150g]

jogurt naturalny, 2% tłuszczu – [80g]

migdały, płatki – łyżeczka [5g]

morele, suszone – 2 sztuki [12g]

rodzynki, bez cukru, suszone – łyżeczka [5g]

skórka pomarańczowa, świeża – łyżeczka [5g]

olej kokosowy – łyżeczka [5g]

miód pszczeli – kilka kropel [5g]

orzechy włoskie – 2 sztuki [8g]

 

Przygotowanie:

 

Twaróg dokładnie zmiksuj z jogurtem i olejem. Wymieszaj z pokrojonymi dodatkami i skórką z pomarańczy. Masę przełóż do miseczki i wstaw do lodówki na kilka godzin.

 

Życzymy Smacznego😊